Gdy dotarliśmy do medyka, zobaczyłem strzykawki i różne ostre rzeczy, na samą myśl się bałem, były tam też syropy i eliksiry. Gdy zaczęli rozmawiać, ja uciekłem!, te dobre czasy... teraz to uciec żaden szczeniak nie może, dobra ale jeżeli chodzi o ucieczkę, gdy tylko uciekłem, Rex i Rysa zaczeli mnie gonić, próbowałem jak najszybciej biec, wtedy zatrzymałem się gwałtownie przy klifie, a moje rodzeństwo przez przypadek popchnęło mnie, prawie bym spadł, ale mój tata mnie złapał, wtedy zaniósł mnie z powrotem do medyka, po tym brutalne chwile, tego nie będę opowiadać, powiem tylko ze mnie ganiali. Po powrocie do domu, położyliśmy się, gdy wyszedłem z jaskini, usiadłem przed nią, wtedy obserwowałem księżyc i gwiazdy. Po pewnym czasie
-Snow! wracaj do jaskini -krzyknęła moja mama
ja posłuszny za wróciłem i położyłem się tuląc mamę.
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz