Dzień zaczął się naj normalniej. Siostra spała niczym zabita a mama wybrała się na polowanie . Brat Shiver bawił się a ja znudzony leżałem na stercie słomy.
Chcąc trochę poznać tereny stada wyszłem z jaskini spoglądając na wesołe , śpiewające ptaki jednak mój spokój zakłócił duży ryk. Wszystko ucichło . Bałem się ale z drugiej strony chciałem sprawdzić co to takiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz