Nabierając do płuc powietrza ruszyłem w stronę odgłosu lekko się trząść.
Między dwoma dużymi drzewami zauważyłem tajemniczego stwora.
Był trzy razy większy ode mnie i miał takie duże oczy.
Na plecach miał wielką ranę a pysk cały we krwi . Bałem się go ale miałem nadzieję że nie zrobi mi krzywdy .
- Witaj jestem Airon a ty ? - zrobiłem duży krok do tyłu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz