Gdy pies u stanął i spojrzał się na mnie
-ja też przepraszam -powiedziałam , pies uśmiechnął się
-ale nie myśl sobie, ze taki drapieżnik jak ja nigdy już tego nie zrobi -dodałam
Pies kiwnął głową i wyszedł, a suczka znajdująca się w pomieszczeniu, wzięła strzykawkę, gdy zaczęła do mnie podchodzić odsuwałam się,
-tej łapy nie da się wyleczyć -warknęłam
wtedy suczka spojrzała na zegarek, gdy zrobiła to,
-już 23 -powiedziała podchodząc do mnie z strzykawką, próbując mi ją wstrzyknąć.
Safira? :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz