Poszłam na klif, z myślą o tym ze pies boi się suczki, czy to nie śmieszne?
wtedy drogę zastawiła mi suczka, którą spotkałam wcześniej
-ma wrócić kaganiec -spytała
wtedy warczałam na nią
-czy wolisz zastrzyk -dodała
wtedy pot rzedł do niej Dexter
-lepiej zastrzyk na uspokojenie -powiedział
ja miałam za miar zaatakować, kogoś, postarałam się skoczyć na suczkę, ale zrobiła unik i udeżyłam w ziemie, przez to ze uderzyłam głową stałam się nie przytomna.
Safira? Dexter?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz