Chodząc koło łąki poczułam zapach krwi a takrze Snow'a. Momentalnie rzuciłam się szalonym biegiem w tą stronę co chwila potykając się o swoje łapy. W końcu znalazłam się na klifie i spoglądając na dół dostrzegłam pół żywego Sno. Jego futro było nasączone krwią a łapy obwiązane zaroślami. Kiedy udało mi się wziąć go na grzbiet ruszyłam w stronę jaskini.
Snow ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz