Nie byłem medykiem to fakt ale znałem kilka rzeczy związanych z tym stanowiskiem.
To akurat co wstrzyknąłem suczce nie było groźne tylko miało spowodować zemdlenie. Zaniosłem ją do jaskini pary alf ponieważ właśnie Safira była medyczką. Ona lekko zdziwiona nagłym spotkaniem zaprosiła mnie do środka i powiedziała abym położył samicę na wygodnym miejscu. Od razu wyjaśniłem powód przyjścia a ta opatrzyła jej łapę.
- Łapa jest złamana ale tak po za tym jej nic nie dolega - zostawiła mnie samego.
Chciałem już iść ale coś kazało mi przy niej być.
Kiedy ta otworzyła oczy zdołałem wywnioskować tylko że nie będzie zadowolona moją obecnością.
Furia ? :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz